Pikantna zupa krem z dyni

Sezon dyniowy w pełni, na dworze zimno, więc warto zaserwować sobie rozgrzewającą zupę.

Podstawą jest bulion albo rosół, można przygotować samodzielnie, ale kiedy brakuje czasu albo ochoty, można wykorzystać kostkę rosołową. Acz nie zachęcam.

Składniki
Litr bulionu/rosołu
1,2-1,5 kg dyni
2 cebule
2 ziemniaki
Kilka ząbków czosnku
Ostra papryczka
100ml słodkiej śmietanki 18%
Łyżka lub dwie świeżo startego parmezanu
Łyżka oleju

Wykonanie
Dynię pozbawiamy pestek i pakujemy na 20 minut do piekarnika (190 stopni), żeby trochę zmiękła.

Cebule, ziemniaki i czosnek drobno kroimy. Na łyżce oleju szklimy cebulę, dodajemy ziemniaki i smażymy całość ok. 10 minut. Potem wrzucamy do gotującego się bulionu. Dodajemy papryczkę.

Wydobywamy dynię z piekarnika i kiedy trochę przestygnie obieramy ze skóry, a miąższ kroimy w kostkę i dodajemy do bulionu. Całość gotujemy 15-20 minut.

Całość blendujemy. Dodajemy śmietankę i jeszcze przez chwilę gotujemy.

Przed podaniem posypujemy parmezanem.

IMG_8171.JPG

IMG_8416.JPG

IMG_8419.JPG

IMG_8417.JPG

IMG_8165.JPG

Marynaty do nóżek kurczaka

Przyszło mi do głowy poeksperymentować z marynatami do kurzych udek. Przygotowałam ich 5:

Słodko-pikantna: miód, musztarda, czosnek, papryka słodka i ostra.

Kwaśno-pikantna: ocet winny, ostre papryczki, papryka ostra i słodka, pieprz cayenne, czosnek, musztarda dijon, sos sojowy.

Orientalna: sos sojowy, imbir, dymka, czosnek, utarta marchew, sambal oelek, cukier trzcinowy.

Korzenna: cynamon, goździki, gałka muszkatołowa, kurkuma, szafran, rum, oliwa, cukier trzcinowy.

Łagodna: śmietanka, mleko kokosowe, białe wino, czarny pieprz.

Udka zapakowałam do marynat na całą noc, a następnego dnia upiekłam w piekarniku (180 st.C, 60 minut).

Arturowi najbardziej smakowała wersja orientalna i kwaśno-pikantna. Mi właściwie smakowały wszystkie.

Sernik w kratkę

Nie wierzę! Po prostu nie wierzę, że jeszcze nie wrzuciłam przepisu na sernik! Nadrabiam to niedopatrzenie, szczególnie że serniki u mnie często powstają (np. dziś), a może z okazji zbliżających się świąt komuś przyda się prosty przepis na dobry, (uwaga: megasłodki!) sernik.

IMG_3677

Zaczynamy od przygotowania składników na ciasto:

  • 240 g mąki
  • 160 g masła
  • 80 g cukru
  • 2 żółtka + 1 żółtko do posmarowania kratki z ciasta
  • szczypta soli

I na masę serową:

  • 1 kg twarogu, może być gotowy na sernik, unikniemy wtedy mozolnego mielenia
  • 100 ml słodkiej śmietanki 30%
  • 4 jajka
  • 350 g cukru pudru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • wanilia, ekstrakt waniliowy albo cukier waniliowy
  • 100 g rodzynek

Mąkę, cukier i sól mieszamy w misce. Dodajemy chłodne masło, siekamy je z mąką, rozcieramy palcami dopóki nie znikną wszystkie grudki masła. Dodajemy 2 żółtka i szybko zagniatamy ciasto. Owijamy je folią spożywczą i wkładamy na pół godziny do lodówki.

Namaczamy rodzynki w gorącej wodzie. Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C. Smarujemy dno formy masłem i posypujemy tartą bułką lub mąką. 2/3 schłodzonego ciasta cienko rozwałkowujemy i wykładamy nim spód formy. Nakłuwamy widelcem. Podpiekamy przez 15 minut.

Tymczasem bierzemy się za masę serową. Odcedzamy i osuszamy papierowym ręcznikiem rodzynki. Twaróg miksujemy ze śmietanką, ekstraktem waniliowym, mąką ziemniaczaną i połową cukru pudru. Ubijamy żółtka z pozostałym cukrem, łączymy z serem. Ubijamy białka na pianę, delikatnie mieszamy z masą serową. Na koniec dodajemy rodzynki. Wylewamy masę na podpieczone ciasto.

Wałkujemy cienko resztę ciasta i kroimy w paseczki szerokości ok. 7 mm. Układamy z nich kratkę na wierzchu sernika. Smarujemy ją żółtkiem rozbełtanym z odrobiną wody.

Pakujemy ciasto na godzinę do piekarnika (nadal 180 st. C).

This slideshow requires JavaScript.

Czekoladowe listki do zdobienia ciast

Dziś drobiazg, który wykonuje się właściwie tylko przy okazji robienia ciasta, żeby je ozdobić. Czekoladowe listki. Żeby je zrobić, potrzebujesz – niespodzianka! – czekolady i listków. :)

IMG_3589

Doskonale nadają się listki róż, bo są nietoksyczne, mają piękne, wyraźne żyłki, a przy tym są sztywne i wytrzymałe. Czekolada – weź jaką lubisz albo jaka pasuje Ci najlepiej do ciasta. Oczywiście wykluczamy tu wszystkie wynalazki nadziewane i z bakaliami. To może być czysta czekolada gorzka, mleczna, deserowa czy biała. Będziesz potrzebować też pędzelka, najlepiej o dość sztywnym włosiu, płaskiego i niezbyt szerokiego (myślę, że ok. 5 mm).

IMG_3598

Oberwij najładniejsze listki róży, umyj je i pozostaw do wyschnięcia. Czekoladę rozpuść w naczyniu ustawionym na garnku z wrzątkiem.

IMG_3588

Kiedy listki będą suche, każdy z nich pokryj od spodu warstwą rozpuszczonej czekolady. Kiedy zastygnie, nałóż drugą warstwę czekolady. Schowaj do lodówki i poczekaj, aż czekolada całkowicie zastygnie.

IMG_3590

Potem delikatnie oderwij liście od czekolady. I to już wszystko. Proste? Proste. :) A jak ładnie się prezentuje na torcie!

IMG_3593

Ubijane ciasto migdałowe (bez mąki) w cytrusowej polewie

Na specjalne życzenie Anny wrzucam przepis na migdałowe ciasto, które przygotowałam na imprezę urodzinową. Dziś bez zdjęć, bo nie zdążyłam. Bierajta składniki i do roboty!

Na ciasto:

  • 6 jajek
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka drobno utartej skórki pomarańczowej
  • 150 g mielonych migdałów

Na polewę

  • 200 g mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 20 g cukru pudru (chyba że ktoś woli słodsze lub mniej słodkie, wtedy można tę ilość zmienić)
  • Skórka otarta z 1 pomarańczy
  • Skórka otarta z 1 cytryny
  • Sok z połowy cytryny

20130301-210407.jpg

No i Anka, teraz tak:

Oddzielasz białka od żółtek w 4 jajkach i odkładasz 2 łyżki cukru. Resztę cukru ubijasz z 2 jajkami, żółtkami i skórką pomarańczową, aż masa będzie jasna, puszysta i po wyciągnięciu trzepaczki zostaną w niej wyraźne ślady. Dodajesz po łyżce migdały i mieszasz pięknie.

Oddzielnie ubijasz białka na niezbyt sztywną pianę i dodając cukier trzepiesz na sztywno. Mieszasz to delikatnie do masy żółtkowej.

Wlewasz ciasto do tortownicy (średnica 22-23 cm), natłuszczonej i z dnem wyłożonym papierem, i pieczesz je przez 1 godzinę w piekarniku rozgrzanym do 160 st.C. Po wyjęciu z piekarnika jeszcze na 5 minut zostawiasz ciasto w tortownicy, po czym wykładasz do wystygnięcia na drucianą podstawkę.

Kiedy ciasto wystygnie, przygotowujesz polewę. Ucierasz mascarpone z cukrem pudrem i stopniowo dodajesz śmietankę (nadal ucierając). Na koniec dodajesz sok i skórkę z cytryny oraz skórkę pomarańczową. Pokrywasz polewą wierzch i boki ciasta. Możesz ozdobić je dodatkowo długimi wiórkami z cytrynowej i pomarańczowej skórki albo czekoladowymi listkami. Ale może nie warto – i tak zaraz go nie będzie. ;)