Moje własne ptasie mleczko kokosowe

Obydwoje z Arturem jesteśmy fanami wszystkiego co kokosowe. Dlatego pojawienie się wedlowskiego Ptasiego mleczka o smaku kokosowym powitaliśmy z radością. Niestety okazało się, że sformułowanie „o smaku kokosowym” nie jest przypadkowe. W składzie nie ma śladu kokosów.

Dlatego postanowiłam zrobić własną wersję, dla odmiany opartą na prawdziwym kokosie (co prawda nie świeżym, ale może następnym razem).

Tak powstało moje własne ptasie mleczko kokosowe, przetestowane na moim mężczyźnie i zaaprobowane, na które przepisem z przyjemnością się niniejszym dzielę.

Co będzie potrzebne?

  • 4 białka
  • 200 g cukru
  • 100 ml wody
  • 100 ml mleka kokosowego
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 50 g masła
  • 30 g żelatyny
  • 2 tabliczki ulubionej czekolady.

Pierwszy krok to przygotowanie syropu. Cukier i wodę umieszczamy w garnku, podgrzewamy mieszając, aż cukier się rozpuści i razem z wodą zagotuje. Syrop zostawiamy jeszcze na kilka minut na średnim ogniu, co jakiś czas kontrolując, czy nie ma dość: zanurzamy łyżkę w syropie i upuszczamy kroplę na talerzyk. Kiedy kropla od razu po wylądowaniu zastyga w zgrabną kuleczkę, zamiast się rozpłynąć, syrop jest w sam raz i trzeba go zdjąć z ognia. Powinno to potrwać kilka minut.

Żelatynę zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody i zostawiamy, żeby nasiąkła.

W czasie kiedy syrop się gotuje, ubijamy białka na sztywną pianę. Na koniec dodajemy łyżkę cukru i jeszcze przez chwilę ubijamy. Gotowy syrop powoli wlewamy do białek, nie przestając ubijać.

Ubijamy na sztywno śmietankę.

Wiórki rozdrabniamy na proszek. Mleczko kokosowe podgrzewamy w garnku, dodajemy do niego wiórki. Do drugiego garnka wlewamy wrzątek i wystawiamy do niego naczynie z żelatyną. Pod wpływem temperatury rozpuści się i będzie można ją wlać do podgrzanego mleczka kokosowego. Co też czynimy.

Do masy białkowej dodajemy rozpuszczone masło. Mieszamy dokładnie. Dodajemy też mleczko z kokosem i żelatyną, a na koniec całość mieszamy z ubitą śmietaną.

Masę wylewamy do prostokątnej formy, wyłożonej folią spożywczą i wystawiamy do lodówki. Po kwadransie pianka będzie ścięta. Wyjmujemy ją i kroimy w sześciany.

Rozpuszczamy czekoladę w miseczce umieszczonej na garnku z gorącą wodą.

Przy pomocy pędzla pokrywamy nią każdą kostkę pianki i odkładamy je na papier do pieczenia. Kiedy wszystkie są już pokryte czekoladą, wkładamy je do lodówki.

Gdy czekolada zastygnie, jemy. Ale nie trzeba zjeść wszystkich od razu, wytrzymują kilka dni w lodówce.

Czas przygotowania: ok. 1,5 godz
Wykonanie: raczej łatwe
Porcji: dla 10 osób
Kalorii: 325 na porcję


PS. Proporcje składników w przepisie mogą się jeszcze zmieniać. Będę dopracowywać przepis w dążeniu do doskonałości. ;)

 

6 thoughts on “Moje własne ptasie mleczko kokosowe

  1. Hej, na drugiej fotce widzę coś jakby masełko w trakcie rozpuszczania a nie widzę nic takiego w spisie składników. Coś ukryłaś, żeby mi nie wyszło?

  2. „nie trzeba zjeść wszystkich od razu, wytrzymują kilka dni w lodówce” – podobno są tacy, którzy to sprawdzili…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s