Kruche ciasto z jabłkami, które zawsze wychodzi

…a do tego jest przepyszne. Gdybym miała do końca życia jeść tylko jedno ciasto, byłoby to właśnie to.

jablecznik_6

Bierzemy:

  • 2 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 kostki masła
  • 2 jajka
  • szczyptę soli
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 kg jabłek
  • cynamon
  • kilka łyżek bułki tartej

skladniki_jablecznik

Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Mieszamy ją w misce z cukrem i solą. Dodajemy masło, siekamy je jak najdrobniej w mące, po czym rozcieramy palcami, aż nie będzie grudek. Wbijamy jajka i szybko zagniatamy na jednolite ciasto.

1/3 ciasta zawijamy w folię i wkładamy do zamrażalnika.

Formę (duża tortownica lub prostokątna blaszka) smarujemy masłem i posypujemy tartą bułką. 2/3 ciasta wylepiamy dno i boki formy. Nakłuwamy widelcem i odstawiamy do lodówki.

jablecznik_4

Jabłka odbieramy i trzemy na tarce o grubych oczkach. Jeśli są soczyste, odciskamy sok (i wypijamy od razu – pycha!). Dodajemy do jabłek cynamon – ile kto lubi – i porządnie mieszamy.

Wyjmujemy z lodówki ciasto. Posypujemy je równomiernie tartą bułką (dzięki temu jabłka nie przemoczą spodu) i wykładamy na nie jabłka. Resztę ciasta wyciągamy z zamrażalnika i ścieramy na jabłka na grubej tarce.

Pieczemy 50 minut w temperaturze 180 st. C. Ja zawsze zjadam je jeszcze gorące.

jablecznik_5

Czas przygotowania: 30 min + pieczenie
Wykonanie: łatwe
Porcji: dla 10 osób
Kalorii: 350 na porcję

About these ads

40 thoughts on “Kruche ciasto z jabłkami, które zawsze wychodzi

  1. Na klasowej Wigilii u dzieci moja szarlotka została zjedzona jako pierwsza. To znak, że faktycznie jest dobra.
    Mam zlecenie na taką samą dla domowników a nie obcych obżartuchów ;-)

  2. Przepis na ciasto super….

    Ale sama opcja drukuj pożal się Boże! Autor strony do szkoły, lekki kurs informatyki!!!

  3. Ciasto w piekarniku :)
    Trochę je zmodyfikowałam, dodałam do utartych jabłek powidła śliwkowe własnej roboty. Sama jestem ciekawa, co z tego wyjdzie?

  4. Hmmm. Półkruche kupiłem gotowe w sklepie (leniwy, prawda?) Jabłka sam utarłem i wymieszałem z cynamonem i odrobiną cukru, na wierzch rzuciłem kruszonkę. Ciasto jest własnie w piekarniku. Pachnie w całym domu, zostało ze 20 minut a ja mam ślinotok already. Pozdrawiam z Zielonej Wyspy ;-)

  5. za każdym razem wychodzi!!! dzięki że dodałaś ten przepis. dziś testuje ze śliwkami.
    ale ciasto jest MEGA wiec nie może nie wyjść. pozdrawiam serdecznie

  6. Wyszło świetne! Zmodyfikowałam troszkę – zrobione ciasto podpiekłam 20 min, wyjęłam, dałam śliwki, na górę ciasto – jak u Ciebie i do piekarnika na resztę czasu. Ale powiem Ci że pilnowałam żeby się nie przypaliło, bo za dużo ciasta zostawiłam sobie na górę. A na górze znów żeby się upiekło. więc miałam nerwy ;p
    I nie pocukrzyłam śliwek i miałam małą wykrzyw-mordkę :D
    Ale ogólnie jestem baaaardzo zadowolona!

  7. A mi to ciasto wyszło suche pomimo że było tylko 30 min w piekarniku. Do tego strasznie słodkie… Następnym razem je troszkę zmodyfikuje.

  8. Uwielbiam to ciasto…. Mniam! Od dzieciństwa nie przepadałam za szarlotkami, jabłecznikami czy ciastami z jabłkami, jak kto je woli nazywać, pewnie ze względu na fakt, że zawsze znajdowałam a to nasiona a to łupki od nasion…. ale w dorosłym życiu postanowiłam wziąć się z tym problemem z bary i spróbować zrobić je tak, żeby mi smakowało. Pierwsza próba…fiasko…. Ciasto wyszło fatalne, było go za mało, za mało było jabłek i w ogóle wstyd opowiadać. Ale po kilku latach (!) i wielu wypróbowanych przepisach z zasobów Internetu postanowiłam znów spróbować. I tak trafiłam na Twoją stronę. Nie muszę chyba dodawać, że najbardziej zachęciła mnie fraza „które zawsze się udaje”… :) Pierwsze zauroczenie to ciasto kruche… które świetnie się zagniatało, nie kleiło do rąk, genialnie łączyło ze sobą wszystkie składniki. Drugie zauroczenie to prostota przygotowywania jabłek. Brak skomplikowanych czynności to było to! Trzecie i finalne zauroczenie to pierwszy kęs.. oczywiście ze „skórką”.
    Droga Monico, uwielbiam twój przepis i od sierpnia gości stale na moim stole. Przygotowuję ciasto na wszelakie okazje i zbieram niezasłużone pochwały jaką jestem cudną „cukierniczką” :) Goście objadają się, aż uszy im się trzęsą, spisują adres strony, ewentualnie sam przepis a ja jestem zachwycona (i pewnie kilka kilo cięższa ;)) I kolejna blacha właśnie piecze się na jutro… :)
    Dziękuję za podzielenie się nie tylko tym przepisem, ale również możliwością smakowania takiego świetnego ciasta!
    Pozdrawiam,
    Celina

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s